![]() |
|
Się dzieje
|
|
Czytelnia - wywiady i rozmowy |
||
Podczas imprezy Vena Music Festival (w Łodzi we wrześniu 2007 r.) przez cały tydzień trwały otwarte dla wszystkich warsztaty muzyczne prowadzone przez Marka Raduli, Tomasza Łosowskiego i Krzysztofa Ścierańskiego. Z Markiem rozmawiał Krzysztof Kowalewicz; wywiad ukazał się w Gazecie Wyborczej Łódź 17 września 2007 r. (autor wywiadu publikuje także w serwisie RockMetal.pl i Codziennej Gazecie Muzycznej) |
|
KK - Teraz młodzi są inni niż Ty kiedy zaczynałeś grać? |
||
|
MR - Tak i nie. Wyczuwam u nich ten sam rodzaj emocji i marzeń. Mają łatwiej o tyle, że jest większy dostęp do
instrumentów, szkół i systemów nauki, również w internecie. To pociąga za sobą także trudności. Masowość dostępu do wiedzy
i instrumentów stworzyła silny, konkurencyjny rynek. Jest wielu młodych ludzi grających wspaniale z oszałamiającą techniką.
Kiedyś to była rzadkość. |
||
|
KK - Uczysz techniki, czy komponowania? |
||
|
MR - Pokazuję, jak gra się w różnych stylach. Poza tym opowiadam głównie o zjawiskach z jakimi młodzi ludzie mogą
się zetknąć, np. jak poradzić sobie z niechęcią do systematycznego ćwiczenia. Ostrzegam również przed "przećwiczeniem".
Można zostać wybitnym wirtuozem, ale w grze nie czuje się ducha. Na bazie formuły: dom i muzyka, którą sobie wypracowałem
na warsztatach, mówię o rytmie, harmonii i melodyce. Muzyka musi być naszym domem, tak więc budowanie zaczynamy od
fundamentów. Tymczasem młodzi ludzie są od razu zapatrzeni na dach. Dlatego niektórzy potrafią zagrać oszałamiające wirtuozerskie frazy, które wypracowali przez kilka lat grania na zasadzie małpiej zręczności. Zupełnie przy tym nie mają świadomości w jakiej to jest tonacji, z jakich akordów powinien składać się podkład. |
|
KK - Co można przekazać młodym ludziom w ciągu kilku dni? |
||
|
MR - Czasami jedno spotkanie z dobrym nauczycielem powoduje że otwierają się pewne pozamykane korytarze działające
jak azymuty. Oczywiście nikogo w ciągu trzech dni nie nauczy się grać. Moje warsztaty mają uświadomić uczestnikom, jak
skutecznie dalej kształcić się samemu, jaka pora najlepsza jest na naukę, jaka na słuchanie. Opanowanie instrumentu to dopiero
początek. Żeby funkcjonować w tym zawodzie, mieć radość z grania i dawać ją innym, potrzeba dużo więcej. |
||
|
KK - Jaka jest proporcja między umiejętnościami, a talentem? |
||
|
MR - Nie zastanawiam się nad tym. Tak de facto słuchacza te proporcje nie interesują, tylko przekaz. Czasami bardzo
skromne środki mogą wywołać duże przeżycia, bo mamy do czynienia z silną osobowością, ciekawym sposobem wydobywania dźwięków
albo mocną treścią. Nieodzowna w grze jest świadomość wydobywania dźwięków. |
|
KK - Żeby grać w zespole trzeba mieć też mocny charakter, osobowość. Tego też uczysz? |
||
|
MR - O tym mówię bardzo dużo. Przez 30 lat pracy wiele widziałem i dużo mi się przydarzyło. Do dzisiaj mój organizm
nosi ślady niektórych wybryków. Ostrzegam przed złudą sukcesu i popularności. |
||
|
KK - Czy niektórzy uczestnicy Twoich warsztatów nie szepczą: "czego ten koleś z Budki może mnie nauczyć"? |
||
|
MR - Niektórzy przychodzą z takim nastawieniem i może tak myślą. Jednak po wykładach zmieniają zdanie. Ten facet
z Budki ma naprawdę ma coś do powiedzenia na temat grania na przykład dla 800 tysięcy ludzi czy w jakiś niezwykłych miejscach,
długo niedostępnych dla innych zespołów. |
||
|
KK - Sam dźwigasz swoje instrumenty na scenę. To też nauka dla młodych? |
||
|
MR - Pewnie. Komunikacja i mobilność to elementy bardzo ważne w tym zawodzie. Dobre przygotowanie sprzętu należy
też do obowiązków gitarzysty. Pewnie, że najlepsi mają od tego technicznych, to bardzo wygodne. Mimo że przez lata w Budce
obsługiwali nas techniczni [członkowie ekipy], sam pakowałem gitarę, sam przecierałem struny. Pomagałem technicznemu, bo
nie lubię zaskoczeń, np. gdzie stoi mój wzmacniacz na scenie. Niejednokrotnie sam podłączałem cały system. Dzięki takiemu
podejściu wypracowałem sobie własny sound. Przynamniej niektórzy tak twierdzą. |
||
|
Rozmawiał Krzysztof Kowalewicz; wywiad ukazał się w Gazecie Wyborczej Łódź 17 września 2007 r. (autor wywiadu publikuje także w serwisie RockMetal.pl i w Codziennej Gazecie Muzycznej) |
(opracowanie - jkw) |
|
Kroniki rok po roku: 2012 | 2011 | 2010 | 2009 | 2008 | 2007 | 2006 | 2005 | 2004 | 2003 Ciekawsze wątki i kolejne zespoły z Marka udziałem - na osobnych stronach - KRONIKA WYPADKÓW MUZYCZNYCH |
|
|
|||
|
<<<
Strona główna witryny Marka Raduli |
Mapa witryny |
Sprzęt |
Gitary |
KRONIKA |